A ja się śmieję, kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz. A ja się śmieję, wtedy odpowiadam im: nie mam nic prócz paru pięknych snów.*
Ludzie, którzy przebywają w jego otoczeniu na co dzień, czasami żałują, że może mówić. Kiedy zacznie, ciężko jest go zmusić, by przestał, a wprost proporcjonalnie do czasu jego pieprzenia o niczym rośnie prawdopodobieństwo, że palnie coś głupiego. Często rzuca nietrafnymi uwagami, które w jego ustach brzmią tak niewinnie, jakby nie były zamierzone. Tak naprawdę mężczyzna jest z natury dość przekorny i złośliwy. Bardzo często mówi bez żadnego poczucia odpowiedzialności za słowo.
Nie wierzy w cnotę, prawo i sprawiedliwość. Nie łudzi się, że każda nowo napotkana osoba jest uosobieniem dobra. Nie jest przesadnie ufny, a już tym bardziej naiwny. Do obcych podchodzi z dystansem, ale nie brak mu dziecięcej ciekawości. Jest niezaprzeczalnym twórcą teorii, że ktoś niebezpieczny ma zamiar przedostać się do Seraph Vercovicium Academy, aby rozpracować mechanizmy jej działania, a co za tym idzie - zniszczyć królewskich potomków.
Ma zwyczaj zasypiania w bardzo dziwnych miejscach i w bardzo dziwnych momentach. W dodatku kiedy śpi zbyt długo, pierwsze piętnaście minut po przebudzeniu nie potrafi odróżnić snu od jawy.
Nie wygląda i nie zachowuje się jak książę. Jest nieco przygarbiony, rzadko chodzi do fryzjera, a swoją chudość ukrywa pod luźnymi, niechlujnie dobranymi ubraniami. Dostojna w nim jest jedynie lekkość, z jaką przesuwa palcami po klawiszach fortepianu. W gruncie rzeczy ciężko zmusić go do grania poza czterema ścianami sali muzycznej.
Nie wierzy w cnotę, prawo i sprawiedliwość. Nie łudzi się, że każda nowo napotkana osoba jest uosobieniem dobra. Nie jest przesadnie ufny, a już tym bardziej naiwny. Do obcych podchodzi z dystansem, ale nie brak mu dziecięcej ciekawości. Jest niezaprzeczalnym twórcą teorii, że ktoś niebezpieczny ma zamiar przedostać się do Seraph Vercovicium Academy, aby rozpracować mechanizmy jej działania, a co za tym idzie - zniszczyć królewskich potomków.
Ma zwyczaj zasypiania w bardzo dziwnych miejscach i w bardzo dziwnych momentach. W dodatku kiedy śpi zbyt długo, pierwsze piętnaście minut po przebudzeniu nie potrafi odróżnić snu od jawy.
Nie wygląda i nie zachowuje się jak książę. Jest nieco przygarbiony, rzadko chodzi do fryzjera, a swoją chudość ukrywa pod luźnymi, niechlujnie dobranymi ubraniami. Dostojna w nim jest jedynie lekkość, z jaką przesuwa palcami po klawiszach fortepianu. W gruncie rzeczy ciężko zmusić go do grania poza czterema ścianami sali muzycznej.
Shun Okamura
książę Japonii, dwadzieścia dwa lata, II klasa
zajęcia dodatkowe - sekcja klawiszowa (fortepian)
książę Japonii, dwadzieścia dwa lata, II klasa
zajęcia dodatkowe - sekcja klawiszowa (fortepian)
* - Moja dumka, Marek Tranda
